Home EuropaWłochy Kanion Su Goroppu, Dorgali, Porto San Paolo

Kanion Su Goroppu, Dorgali, Porto San Paolo

Styczeń 24, 2015
Kanion Su Goroppu, Dorgali, Porto San Paolo

Dzień 4

Czwarty dzień naszych wakacji na Sardynii, miał być tym najbardziej aktywnym. Wstajemy już o 5 nad ranem, żeby zdążyc na spokojnie zrealizować plan zdobycia Kanionu Su Goroppu, położonego o 3 godziny jazdy samochodem od miejsca naszego noclegu.Kanion znajduje się we wschodniej części Sardynii, mniej więcej w środkowej jej części. Położony w górach Gennargentu, w prowincji Nuoro, między gminami Urzulei i Orgosolo. To własnie na Orgosolo, kierujemy się jadąc samochodem z Badesi.

Krajobraz w górach Gennargentu tworzą wapienne skały, sięgające 1000 metrów wysokości, liczne wąwozy i jaskinie. 

Droga prowadząca do kanionu praktycznie nie posiada żadnych oznaczeń, a samo miejsce mimo swojego piękna nie jest zbyt popularne. My kierowaliśmy się według kilku wskazówek znalezionych na różnych forach w sieci przed wyjazdem. Pokrótce postaram się wyjaśnić w jaki sposób trafiliśmy do wejścia na szlak prowadzący do kanionu.

Na początek musimy dojechać do miejscowości o nazwie Dorgali, będąc tutaj musimy zlokalizować położenie hotelu Sant’ Elene. Gdy uda nam się dotrzeć do hotelu, co stanowi spore wyzwanie kierujemy się już cały czas prosto wzdłuż drogi- czasami intuicyjnie. Droga jest bardzo stara, w pewnym momencie asfalt się kończy. Natomiast widoki rekompensują wszystko, przejeżdżamy przez liczne winnice. Po 10 kilometrach takich zawijasów docieramy wreszcie do parkingu, gdzie zostawiamy samochód – bezpłatnie – i wyruszamy na szlak.

Szlak do kanionu to około 6 kilometrów, przy różnicy wzniesień 700 metrów. W tym upale jak się później okazało – jest to spore wyzwanie. Po drodze mijamy rzekę, przy której jemy śniadanie i odpoczywamy trochę od słońca w cieniu drzew. Na trasie znajduje się kilka miejsc, w których znajdują się źródła wody zdatnej do picia, zalecam korzystać z tych punktów i uzupełniać zapasy wody, bo w tym upale nawet nie wiecie kiedy się skończy. Niezbędne jest także okrycie głowy, a przy samym przejściu kanionu odpowiednie obuwie- najlepiej trekkingowe. Po ponad 2 godzinach wspinania się w ostrym słońcu dochodzimy do wejścia do kanionu. Koszt wstępu to 5€, ulgowy 3,5€.b (34)

b (35)

b (36)Kanion Su Goroppu zawdzięcza swój obecny wygląd tysiącom lat erozyjnych działań rzeki Flumineddu. Jego ściany osiągają nawet 500 metrów wysokości. Kanion uważany jest za najgłębszy wąwóz w Europie, a jego długość to aż 1,5 kilometra. Zwiedzanie kanionu podzielone jest na trzy części. Wszystko ze względu na poziom trudności. Pierwszy odcinek to spokojny spacer wąwozem, drugi to już odpowiednie dobieranie trasy i niekiedy dość trudne przeszkody do pokonania ( w praktyce skaczemy po sporych kamieniach), nie raz trzeba wykazać się siłą fizyczną, żeby móc wdrapać się na kolejny głaz na szlaku. Ostatni odcinek do przejścia jest jedynie z przewodnikiem, a także przy użyciu sprzętu wspinaczkowego.

Na mnie kanion zrobił spore wrażenie, prezentował się momentami groźnie, ale dawno nie miałem tyle frajdy co przy pokonywaniu drugiej części szlaku.b (37)

b (38)

b (39)

b (40)

b (41)

b (42)

b (43)

b (44)

b (45)Wracając w stronę Badesi, w miejscowości Dorgali zostaliśmy zablokowani. W jakikolwiek sposób nie próbowaliśmy się wydostać z miasta, zawsze trafialiśmy na blokadę. Postanowiliśmy więc wrócić na wzgórze niesamowitym widokiem na miasto i zobaczyć co się dzieje. W punkcie widokowym pewien miły Sardyńczyk udziela nam informacji, że ruch samochodowy w mieście został wyłączony na kilka godzin, z powodu obchodów Święta Wniebowzięcia Maryi Panny i Matki Boskiej Zielnej. Na szczęście, miły Pan doradził nam również w jaki sposób możemy wyjechać z miasta.b (46)

b (47)Wyjeżdżając z miasta trafiamy zupełnie przypadkowo na piękne jezioro, ukryte w górach.  Jeżeli ktoś będzie w okolicy, warto nadjechać te kilka kilometrów z Dorgali by podziwiać Lago del Cedrino.b (48)Na koniec dnia zaplanowaliśmy sobie kilka chwil wypoczynku na plaży w prowincji Olbia- Tempio. Chodziło nam tylko o to, aby znaleźć plażę, z widokiem na monumentalną, wynurzającą się z morza górę – wyspę Isla Tavolara. Przypadkiem trafiamy do miasteczka Porto San Paolo, gdzie znajdujemy plażę z takim widokiem. Nie ma tutaj błękitnej wody, ale za to jest to doskonałe miejsce dla kolekcjonerów muszli.b (49)

b (50)

 

Zobacz także

Leave a Comment