Home Norwegia Na tropie świateł północy (część 2/2)- Zorza Polarna

Na tropie świateł północy (część 2/2)- Zorza Polarna

Lipiec 9, 2014

O 22:56 wyjeżdżamy nocnym pociągiem z Oslo do Trondheim. Wszystko zaskakuje nas zdecydowanie na plus. Pociągi są bardzo czyste, na poszczególne stacje dojeżdżamy co do sekundy zgodnie z rozkładem. Na każdym z siedzeń znajdują się spakowane zestawy podróżnicze: koc, dmuchana poduszka, stopery do uszu, oraz opaska na oczy. Wszystko sprawdza się idealnie i wyspani dojeżdżamy do Trondheim.

Tutaj stacja dość mała, poza jednym sklepem spożywczym i kawiarnią nie ma kompletnie nic. Temperatura daje nieco w kość.

Po godzinie oczekiwania wsiadamy do naszego pociągu, którego stacja docelowa to Bodo. Trasa prowadzi wzdłuż plaży, przechodzi przez góry, fiordy, jednym słowem widoki są niesamowite. Pogoda sprzyja, widoczność jest fantastyczna- na niebie nie ma nawet jednej chmurki. My z podekscytowaniem sprawdzamy prognozę zorzy na dzisiejszy wieczór, ma być bardzo silna. W tym miejscu wklejam 3 linki, które ułatwią nam podglądanie zorzy. Zamiast marznąć, możemy przez internet sprawdzać, czy w ogóle jest sens wychodzić spod koca 😉

http://www.aurora-service.eu/aurora-forecast/                                                 http://www.gi.alaska.edu/AuroraForecast                                                             http://www.swpc.noaa.gov/ovation/

Na miejsce docieramy zgodnie z rozkładem o 16:01. Robimy zakupy w sklepie, który znajduje się dokładnie przy stacji. Jest to sklep położony najbliżej naszego Campingu, tj. 6,1 km. Ze stacji odbiera nas pracownik Nordnes i po rajdowym przejeździe dojeżdżamy do naszego domku. Norwegowie jeżdżą bardzo szybko, wyprzedzają na zakrętach, na których drogi są oblodzone. Nasz kierowca poniżej 100km/h zszedł tylko przy hamowaniu przed Campingiem, no i zanim się rozpędził, my byliśmy przerażeni. W samochodzie uderza nas też termometr, pokazujący -24°C- o godzinie 16:10 w słońcu.

Kilka widoków z trasy:

Zorza (172)-001

Zorza (182)-001

Zorza (296)-001

Po rozpakowaniu walizek, prysznicu i obiedzie, wyruszamy na pole za Campingiem, gdzie nie ma żadnych świateł, żeby upolować Zorzę. Około godziny 19 poddajemy się i wracamy do domku. Co 15 minut wysyłamy delegację na zewnątrz, żeby sprawdziła, czy coś się zaczyna dziać. Mija kilka godzin i o 22 wydaje nam się, że coś wypatrzyliśmy, jednak bardziej przypomina to chmurę niż zieloną łunę, no ale na wszelki wypadek wołamy resztę ekipy i zaczyna się! Podekscytowani robimy zdjęcia, podziwiamy zorzę, jednak mamy takie wrażenie, że to nie jest to co oglądaliśmy na zdjęciach w sieci. Zdecydowanie lepiej wyglądają nawet nasze zdjęcia, względem tego co faktycznie działo się na niebie. Zadowoleni ale trochę zawiedzeni wracamy na teren campingu.

Zorza (326)-001

Zorza (327)-001

 Drugiego dnia rozmawiamy z właścicielem na temat Aurory Borealis, który mówi, że rzeczywiście zorza była bardzo słaba, ale dzisiaj zapowiadana jest dużo większa. Dzień spędzamy na rozrywkach typu karty i środki rozgrzewające, wybieramy się też na spacer. Ten jednak nie trwa zbyt długo, bo pomimo ubioru na cebulę marzniemy niemiłosiernie.

Wieczorem około 19 zauważamy znowu małą chmurkę i postanawiamy wyjść na pole za terenem ośrodka. Po paru minutach zaczęło się, to po co tutaj przyjechaliśmy. Fantastyczny spektakl. Zorza dzisiaj ma wyraźniejszy kolor, większą powierzchnię, faluje tak jak się tego spodziewaliśmy, mieniąc się od zieleni po fiolet. Niestety tego falowania nie udało się nam zarejestrować na video. Za to zdjęcia są dużo lepsze, niż poprzedniego dnia.

Zorza (385)-001

Zorza (387)-001

Zorza (389)-001

Zorza (390)-001

 Ostatniego dnia, również zapowiadana jest zorza, jednak ta po wczorajszej nie robi na nas żadnego wrażenia.

Podsumowując, każdemu polecam zobaczenie kiedyś tego zjawiska na własne oczy. Zwłaszcza, że można to na prawdę zrobić niewielkim nakładem sił i kosztów. Lapońskie przysłowie mówi, że „kto choć raz w życiu zobaczy zorzę, do końca swych dni będzie szczęśliwy”. Oby się spełniło 🙂

Koszt pięciodniowej wycieczki do Norwegii nie przekroczył 650 zł.

Zobacz także

Dodaj komentarz