Home Słowacja Łomnica – pierwszy śnieg na blogu

Łomnica – pierwszy śnieg na blogu

Grudzień 13, 2014

Dwa lata temu Sylwestra postanowiliśmy spędzić w Zakopanem. Śniegu na śląsku było bardzo mało, więc liczyliśmy, że przynajmniej w Tatrach troszkę go znajdziemy.

Pierwszego dnia pobytu pogoda nie zachęcała do górskich wypadów, było dość ciemno i pochmurno. Na dodatek prognoza pogody na najbliższe dni nie zapowiadała poprawy, więc postanowiliśmy wybrać się w słowackie Tatry, konkretnie na Łomnicę.

Łomnica  (2634 m n.p.m.) przez dosyć długi czas, konkretnie do 1860 roku uważana była za najwyższy szczyt w Tatrach. Dopiero po dokładniejszych badaniach okazało się, że ustępuje wysokości Gerlachowi.

Na Łomnicę, można wyjechać kolejką,  odbywa się to w dwóch etapach. Na dole kupujemy studenckie wejściówki na kolejkę w cenie 12 euro za podróż w dwie strony. Dla narciarzy studentów, można zakupić bilet tylko w 1 stronę za 10 euro, na dół zjeżdżając na nartach po świetnie przygotowanej trasie.

Ciekawi jesteśmy jakie warunki panują na szczycie, dlatego zagadujemy do instruktora narciarstwa, który stwierdził, że na szczycie czeka nas bezchmurne niebo, ciężko nam w to uwierzyć, bo całą kolejkę spowija gęsta mgła. Po dojechaniu do Łomnickiego Stawu, pokazuje nam się słoneczko, widok jest przepiękny. Spacerujemy, podziwiając z dołu Łomnicki Szczyt. Podziwiamy również morze chmur, które znajduje się pod nami.

 

DSC_0009

 

DSC_0029

 

DSC_0051

 

DSC_0070

 

DSC_0260

 

Po chwili udajemy się do kasy biletowej by kupić wejściówki na drugą kolejkę tym razem już na szczyt. Cena tego biletu to 20 euro w górę i w dół. Gdy popatrzyliśmy na godzinę wjazdu trochę nas zaszokowała. Dwie godziny oczekiwania na wjazd. Później okazuje się, że do jednej kabiny może wsiąść maksymalnie 12 osób, a te odjeżdżają z częstotliwością tylko 3 sztuk na godzinę.

 

DSC_0050

 

Dzięki temu po wjeździe na szczyt nie ma tłoku, każdy może spokojnie podziwiać piękne widoki, oddać się sztuce fotografi, czy usiąść w małej knajpce, żeby napić się czegoś ciepłego, lub mocniejszego. Od razu dostajemy informację, że mamy tylko 50 minut na podziwianie piękna Tatr. Okazuje się jednak, że w praktyce 50 minut to jakieś 1,5 godziny, co jest zupełnie wystarczające.

 

DSC_0117

 

DSC_0137

 

DSC_0142

 

DSC_0145

 

DSC_0177

 

DSC_0178

 

DSC_0181

 

DSC_0198

 

DSC_0211

 

DSC_0216

 

Kiedy zjechaliśmy już całkowicie na dół, chmury trochę się rozeszły, więc mogliśmy podziwiać górę z dołu.

 

DSC_0299

3 komentarze

Rafał Kwiecień 13, 2015 at 12:28 pm

Piękna relacja i zdjęcia 😉 My w wakacje wybieramy się do Turcji, a w zimę może właśnie tam gdzie wy. Świetna reklama tego miejsca 😉

Reply
podrozebezkonca Kwiecień 21, 2015 at 7:08 am

Polecamy gorąco, nie ma nic piękniejszego od gór pokrytych śniegiem 😉 Turcji zazdrościmy, ale też mamy ciekawe plany na wakacje 😉 Emiraty Arabskie, Ukraina, Maroko 😉

Reply
roweremprzezświat Kwiecień 27, 2015 at 1:08 pm

W środku zimy na Łomnicę? No, odważnie, odważnie! Ale widoki chyba zrekompensowały śniegi po pas i strach przed lawiną/ pogratulować, pozazdrościć. pozdrawiam.

Reply

Dodaj komentarz