Home EuropaWłochy Piza – miasto, które stoi Krzywą Wieżą

Piza – miasto, które stoi Krzywą Wieżą

Marzec 3, 2017
Piza – miasto, które stoi Krzywą Wieżą
Piza to ostatnie miasto w Toskanii, które mamy zobaczyć w czasie naszej podroży przez ten region. Turystów przyciąga do siebie głównie za sprawą  Krzywej Wieży, ale czy jest w stanie zaoferować zwiedzającym coś więcej?

 
Niewielkie miasto położone 13  kilometrów od wybrzeża morza tyrreńskiego. Za czasów świetności, czyli miedzy X a XII wiekiem Piza była potężnym portem morskim i z tego też okresu pochodzą największe jej zabytki. Niestety na skutek szkodliwej działalności rzeki Arno, która nanosząc do portu wiele mułu, doprowadziła do jego zapiaszczenia – co poskutkowało gospodarczym upadkiem miasta.
 
Piza jest również miastem narodzin słynnego włoskiego matematyka, filozofa, fizyka i astrologa –  Galileusza. Galileo Galilei według biografii korzystał z Krzywej Wieży w 1600 roku, kiedy to badając zagadnienie przyspieszenia, miał zrzucić z jej szczytu dwie kule o  różnej masie, analizując ich zachowanie.
 
Do miasta przyjeżdżamy około godziny 14. Zostawiany samochód na Tower Parking. Cena za godzinę postoju to 1,5 euro. Tuz po wyjściu z samochodu zostajemy zaatakowani przez handlarzy „oryginalnymi” okularami przeciwsłonecznymi i damskimi torebkami.
 
Parking oddalony jest od Placu Cudów zaledwie o kilka minut spaceru. Po drodze pokonać musimy spory targ z pamiątkami, który ciągnie się od parkingu, aż  do bramy wejściowej na Campo dei Miracoli. Co ciekawe wstęp na słynny plac jest darmowy.
 
Naszym oczom ukazuje się najpopularniejsza na świecie Krzywa Wieża, piękna katedra, a także baptysterium.  
 
 
Budowa Katedry Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Pizie rozpoczęła się w 1064 roku i trwała do połowy XII wieku. Zbudowana dzięki łupom zdobytym podczas bitw morskich z Saracenami, u wybrzeży Sardynii i Sycylii. Świątynia w zamyśle miała stać się symbolem potęgi ówczesnej Republiki Pizy.
 
Najcenniejszym dziełem będącym elementem Katedry są bez wątpienia jej południowe drzwi, w całości wykonane z brązu.
 
 
Nie mamy jednak wątpliwości, że główną atrakcją Pola Cudów jest Torre Pendenta. Na trawniku zobaczyć możemy dziesiątki, jeśli nie setki osób – część biegających z  aparatami, a także część pozujących z wieżą i… ogarnął nas szał. Wzięliśmy aparaty i sami zaczęliśmy szukać idealnego ujęcia.
 
 
Wieża to tak naprawdę przykatedralna dzwonnica. Jedna z najpopularniejszych budowli świata, odwiedzana rocznie przez około 10 milionów turystów.
 
Kampanila oddana do użytku została miedzy 1360 a 1370 rokiem. Już w momencie ukończenia budowy odchylona była od pionu o 1,4 metra. Powodem przechylenia się wieży było piaszczyste podłoże, a także błąd budowlańców, którzy obserwując odchylenie się budowli od pionu – po jej przeciwnej stronie zastosowali dłuższe belki. Niestety zamiast doprowadzić do wyprostowania wieży, spowodowali jej przechylenie w drugą stronę.
 
Ciekawostką może być również fakt, że w czasie gdy wieża nadawała się jeszcze do wyprostowania władze miejskie odrzuciły taki pomysł stwierdzając, że Piza straciłaby ogromne pieniądze wpływające do kas miasta dzięki turystom. Kto chciałby oglądać niekrzywą Krzywą Wieżę?
 
W roku 1993 Torre Pendenta osiągnęła rekordowe odchylenie liczące aż 5,4 metra. Wtedy władze miasta w obawie przed zawaleniem się budynku, zarządziły jego konserwację. Konstrukcja wzmocniona została ołowiem i stalowymi linami. Spod fundamentów wypompowano wodę i kosztująca ponad 25 milionów funtów operacja została zakończona. Dzwonnicę udało się nawet nieco wyprostować i obecne odchylenie wynosi 4,6 metra. Inżynierowie twierdzą, że udało im się także zatrzymać proces dalszego wykrzywiania się wieży i udzielili na to 300 letniej gwarancji. Ponadto według obliczeń inżynierów  -wizytówka miasta, bez podjęcia działań zawaliłaby się jeszcze przed 2050 rokiem.
 
Konstrukcja liczy sobie 8 pięter osiągając 54,98 metra wysokości. Wykonana jest z marmuru, w stylu romańskim i pomijając nawet fakt pochylenia, jest bardzo atrakcyjna dla oka.
 
 
Po zwiedzeniu Placu Cudów postanawiamy sprawdzić co Piza ma jeszcze do zaoferowania. Po krótkim spacerze trafiamy na Piazza dei Cavalieri, czyli Plac Kawalerzystów. Niegdyś tętniący życiem rynek miejski, będący również politycznym centrum miasta.
 
Z ciekawszych budynków znajdujemy tutaj Palazzo dei Cavalieri, którego mury kryją w sobie założony przez samego Napoleona Bonapartego uniwersytet, przeznaczony do kształcenia wybitnie zdolnych studentów. Na placu znajdziemy również między innymi Kościół św. Stefana. Żadna z tych atrakcji nie wydaje się być zbyt zachęcająca do odejścia chociaż na chwilę od Krzywej Wieży, ponieważ Piazza dei Cavalieri świeci pustkami.
 
 
Po szybkim obejrzeniu tego miejsca spacerujemy w kierunku rzeki Arno, to właśnie tuż nad nią znaleźć można chyba najciekawszy po Placu Cudów zabytek miasta – kościół Santa Maria della Spina. Niestety my mamy pecha i trafiamy na remont fasady zewnętrznej świątyni, przykryta rusztowaniami zupełnie traci swój urok.
 
Nieco zawiedzeni idziemy dalej wzdłuż Arno. Deptaki po obu stronach rzeki nazywane są Lungarno i według informacji znalezionych przed przyjazdem w sieci, to właśnie tutaj kręci się towarzyskie życie miasta. Podobno w okolicy znajduje się największa ilość pubów i restauracji, jednak podczas naszej wizyty całe miasto sprawia wrażenie wymarłego. Może wpłynęła na to pora w jakiej odwiedziliśmy Pizę – druga połowa października. Może jest już dawno po sezonie, jednak tego nie zaobserwowaliśmy w żadnym z poprzednich, odwiedzonych na trasie naszej podróży miast Toskanii.
 
 
Do Pizy na pewno warto przyjechać, żeby na własne oczy zobaczyć Plac Cudów i słynną na cały świat Krzywą Wieżę. Jednak po ich zobaczeniu – moim zdaniem, warto szybko wsiąść w samochód lub jakikolwiek inny środek transportu i poświecić zaoszczędzony czas na spokojniejsze poznawanie jednego z wielu ciekawszych miejsc w okolicy. Piza w czasie naszej wizyty, nie licząc okolic Torre Pendenta sprawiała wrażenie wymarłego i wydaje mi się, że nawet władze miasta zdają sobie sprawę z problemu jaki ma Piza. Bardzo łatwo przyciąga do siebie ludzi Krzywą Wieżą (stąd setki sklepów z pamiątkami w okolicach Pola Cudów), jednak nie jest ich w stanie zatrzymać na dłużej niczym ponadto.
 

Zobacz także

2 komentarze

Marysia Kwiecień 14, 2017 - 7:26 am

Cześć. Jestem zachwycona Twoimi zdjęciami. Trafiłam tutaj zupełnie przypadkowo.
Ja również wkrótce będę pisać o Pizie, która mnie oczarowała.
Pozdrawiam:)

Reply
Szymon Kwiecień 15, 2017 - 4:29 pm

Fajnie, że tutaj trafiłaś. Chętnie poczytam co Cię tak zauroczyło w Pizie, może coś przeoczyłem? Podrzuć linka.
pozdrawiam 🙂

Reply

Leave a Comment